Duszpasterska mapka konturowa

0
420

We współczesnej kulturze, życiu społeczno-politycznym, filozofii nauki, sztuce, literaturze z łatwością dostrzeżemy tendencje neopogańskie, sprawnie przeprowadzające zaciekły proces dechrystianizacji. Poprzez formułę mega-indywidualizmu, radykalnego pragmatyzmu, sekularyzacji, relatywizmu moralnego i skrajnego racjonalizmu, wprowadza się ludzi w „misterium wolności”. Obecnie te wyrosłe z różnych tradycji i iluminacji, konstrukcje takie jak: ateizm libertyński, postmodernizm, neomarksizm, scjentyzm, przenikają w okraszonym kształcie do przestrzeni publicznej. Krytyka religii dokonuje się poprzez stanowisko racjonalno-empiryczne, redukujące poznanie do poziomu metod nauk przyrodniczych. Tu także znajduje swoje ugruntowanie ruch apostatyczny stanowiący formę sprzeciwu wobec obłudy, zakłamania i irracjonalności religii i jej wyznawców, stawiając ją jednocześnie w jednym rzędzie z mitem i legendą. Od idei nie sposób się wyizolować, to conditio sine qua non sprawnego intelektu. Głęboka i żywa wiara rodzi się wskutek refleksji i analizy otaczającego świata. Wchodzi w zastaną rzeczywistość kształtując pogląd i postawy. Wbrew pokusie eskapizmu poddaje się krytyce rozumu i prowadzi dialog z rzeczywistością taką jaka ona jest. Dlatego formacja, katecheza stanowić powinna ważny element kuźni duszpasterskiej.

Religijność nie jest jednak strukturą wyizolowaną z obrębu doświadczeń emocjonalnych. Stanowią one bowiem nierozerwalny komponent konstytuujący człowieka. Wiara bez tego typu przeżyć, czy punktu odniesienia traci żywotność. Nakierowuje się wówczas na rytualny, instytucjonalny, zintelektualizowany bądź ideologiczny charakter. Warunkiem i potencjałem kształtowania dojrzałej religijności jest spójna i adekwatna emocjonalność. Zintegrowany system wierzeń czerpie siłę motywacyjną z powstających emocji. W szerszej perspektywie: relacja między Bogiem a człowiekiem powinna posiadać „dynamizm serca”. To oznacza, że kształtowanie uczciwej i autentycznej religijności zakłada dbałość o kondycję sfery emocjonalnej. Niestety dość często mamy do czynienia z religijnym troglodytyzmem, czyli niedojrzałością w sposobie traktowania spraw wiary lub nawet infantylizmu jej treści. Genezy tej postawy możemy szukać w emocjonalnym rozregulowaniu, zatrzymaniu rozwoju religijnego lub braku wewnętrznej motywacji do pogłębianiu prawd wiary. Wiąże się to z zakotwiczeniem na pewnych etapach rozwoju życia religijnego i emocjonalnego; niewspółmiernym do wieku ustosunkowaniu się wobec Boga, a także stanowić może wypadkową nieprawidłowo ukształtowanej osobowości. Religijność pełni wówczas funkcję katalizatora zranień, co powoduje traktowanie tej rzeczywistości czysto instrumentalnie. W kuźni duszpasterskiej nie może zabraknąć warsztatu nad obszarami emocji, motywacji, empatii, zaufania. Konsekwentnie dojrzałość w tej sferze wyrażać się będzie w sposobie zaangażowania religijnego.

Duchowość, jako konkretna szkoła formacji jest jednak główną drogą duszpasterstwa. Ważne aby mieć jasny model kształtowania swojego życia religijnego. Tu, duszpasterstwo powinno zapewniać pomoc i stanowić rodzaj zaplecza w budowaniu autentycznej relacji z Bogiem. Kwestia modlitwy i sakramentów jako fundamentów wiary. Zatem rdzeniem wszelkich aktywności duszpasterskich nie może być nic innego jak żywa wiara i zaufanie do Osoby Jezusa Chrystusa. Bowiem chrześcijaństwo to nie religia idei ale religia relacji z Osobowym Bogiem.

Poza intelektualnym, emocjonalnym warsztatem i formacją ducha, pojawia się konieczność praktyki. Wyrażenia zdobytych treści w codzienności, poprzez swoiste świadectwo, we wspólnotowym działaniu. Kościół, jak też i mała wspólnota chrześcijańska ma naturę misyjną, powołana jest do głoszenia Słowa, ewangelizacji. Duszpasterstwo uzewnętrznia swoją istotę stawiając sobie zadanie, aby być pośród innych, przekazywać Prawdę o zbawieniu. W projekcie kierowanym do tych dla których Nadsens nie jest historią własnego życia.

Wspólnota to źródło umocnienia i gwarant spójności z nauką Apostołów. W grupie dochodzi do wielu procesów psychologicznych, mających wpływ na poszczególnych członków. Cel wpływa na konkretne ja, a każda z osób będąca częścią wspólnoty ma siłę sprawczą wobec całej grupy. Wspólnota jest miejscem wyrażania i urzeczywistnienia potrzeb ale także prowadzi do wyznaczenia kierunków wykraczających poza jednostkowe możliwości.